Minister obrony Serbii i ambasador Rosji odwiedzili granicę z Kosowem

Serbski minister obrony narodowej Nebojša Stefanović i rosyjski ambasador Aleksander Bocan-Karczenko odwiedzili część serbskich sił zmobilizowanych na granicy z Kosowem. Stefanović zapowiedział przy tej okazji, że podległe mu wojsko jest gotowe odpowiedzieć na wszelkie wyzwania związane z trwającymi prowokacjami ze strony kosowskich władz. Od tygodnia na terenach Kosowa zamieszkiwanych przez mniejszość serbską przebywają funkcjonariusze specjalnej jednostki kosowskiej policji. Próbują oni egzekwować podpisaną kilkanaście lat temu umowę, zgodnie z którą po terytorium Kosowa nie mogą przemieszczać się samochody posiadające serbskie rejestracje....
Więcej

Zaostrza się sytuacja w Kosowie. Serbia wysłała wojsko na granicę

Od kilku dni władze Kosowa dopuszczają się prowokacji wobec Serbów zamieszkujących samozwańczą republikę. Sytuacja zaostrzyła się na tyle, że rząd Serbii zdecydował się wysłać swoje wojska na serbsko-kosowską granicę. Tymczasem Unia Europejska obwinia obie strony za eskalację konfliktu, wzywając je do wycofania swoich sił oraz blokad drogowych. Parę dni temu na tereny zamieszkiwane przez Serbów wkroczyły specjalne jednostki kosowskiej policji. Tamtejszy premier Albin Kurti uzasadnił te posunięcie koniecznością wyegzekwowania zakazu wjazdu do Kosowa samochodów na serbskich tablicach rejestracyjnych, co ma...
Więcej

Cztery mecze zawieszenia za wpisy sprzed kilku lat

Angielski piłkarz Jonson Clarke-Harris jest kolejnym zawodnikiem ukaranym przez Angielską Federację Piłki Nożnej za internetowe wpisy sprzed kilku lat. Zawodnik trzecioligowego Peterborough United nie zagra w czterech kolejnych meczach ligowych, bo w swoich postach odnosił się krytycznie między innymi do kwestii orientacji seksualnej. Napastnik zespołu występującego w League One miał zamieszczać swoje wpisy pomiędzy 27 października 2012 a 6 marca 2013 roku. Chodzi łącznie o sześć komentarzy, których część miały stanowić negatywne odniesienia do orientacji seksualnej. Łącznie został ukarany czterema...
Więcej
Publicystyka

Gra na dwa fortepiany

Gra na dwa fortepiany

Rekonstrukcja rządu Mateusza Morawieckiego ma dwa zasadnicze cele. Pierwszym z nich jest udobruchanie konserwatywnego elektoratu, zaniepokojonego wyjątkowo agresywną ofensywą ruchów mniejszości seksualnych. Drugim z kolei otwarcie obozu Prawa i Sprawiedliwości na nowe środowiska, w tym na wyborców z większych ośrodków. Można więc przewidywać, że bardziej liberalny kurs rządzących w ostateczności tylko ich pogrąży.

Praktycznie od zakończenia wyborów prezydenckich pojawiają się głosy dotyczące zmiany strategii przez partię Jarosława Kaczyńskiego. Do znudzenia można przypominać w tym kontekście obszerny wpis europosła Patryka Jakiego (...) Czytaj dalej...

"Listy od Tesaka" - część pierwsza

„Listy od Tesaka” – część pierwsza

Za sprawą współpracujących z Autonom.pl nacjonalistów z Rosji postanowiliśmy podzielić się wyjątkowym wspomnieniem o Maksimie „Tesaku” Marcinkiewiczu (1984-2020).  Są to listy, które „Tesak” wysyłał z więzienia do swojego przyjaciela na przestrzeni ostatniego roku. Można w nich dostrzec zarówno zmiany, jakie zachodziły u tego legendarnego nacjonalisty w sferze światopoglądowej, jak i jego ogólne podejście do sytuacji, z jaką przyszło mu się mierzyć w ostatnich latach życia. Prezentujemy tylko jedną stronę korespondencji, a więc wyłącznie listy, które pisał „Tesak” – ich lektura (...) Czytaj dalej...

#MimoWszystkoGłupota

#MimoWszystkoGłupota

Akcja #MimoWszystkoDuda nie okazała się być głupotą po fakcie. Była nią od samego początku. Po raz kolejny część tak zwanych narodowców dała się nabrać dominującemu duopolowi, wierząc w tak zwane „cywilizacyjne starcie” w wyborach prezydenckich. Tymczasem to standardowy chwyt polskiej prawicy – gdy oszuka ona swoich wyborców pozostaje jej już tylko straszenie pod tytułem „jak nie my to oni”.

Na naszym portalu już po drugiej turze wyborów pojawiła się analiza kampanii, a przede wszystkim błędów i zwykłych kłamstw ze strony (...) Czytaj dalej...

Nie płakałem po Czaput... Zaraz, po kim?

Nie płakałem po Czaput… Zaraz, po kim?

Jacek Czaputowicz był, ale jakby go jednak nie było. Fizycznie był obecny na posiedzeniach rządu i gdzieniegdzie nawet ruszał się z Polski. Politycznie był jednak osobą w zasadzie anonimową, która nie miała w praktyce niczego do powiedzenia. Ktoś funkcję szefa dyplomacji pełnić musiał, natomiast kształt polskich relacji międzynarodowych nie jest kreowany w gmachu przy warszawskiej Alei Szucha.

O byłym już ministrze spraw zagranicznych nie można oczywiście mówić jako o postaci zupełnie anonimowej. Nie był on może szerzej znany społeczeństwu (i (...) Czytaj dalej...

Zwycięstwo świętowane klęską

Zwycięstwo świętowane klęską

Nowy polski prezydent Rafał Trzaskowski, w ramach polityki ukierunkowanej na europeizację polskiego społeczeństwa, zapowiedział jak najbardziej skromne obchody rocznicy Bitwy Warszaw… Oh, wait. Przecież przy władzy jest dalej Andrzej Duda oraz obóz Prawa i Sprawiedliwości. A i tak różnicy specjalnie nie widać. Obchody jednego z największych triumfów polskiego oręża będą więc totalną klapą, podobnie jak wcześniej stulecie odzyskania niepodległości.

Zasadniczo już dawno zabrakło palców u rąk i nóg, aby wyliczyć wszystkie wpadki oraz zwykłe kłamstwa PiS-u. Miało być wstawanie z (...) Czytaj dalej...

Mój cenzor jest lepszy niż Twój

Mój cenzor jest lepszy niż Twój

Minął dopiero miesiąc od startu Radia Nowy Świat, a już doszło do pierwszego kwasu. Z funkcji jego prezesa musiał zrezygnować Piotr Jedliński, który ośmielił się mieć inne zdanie na temat określania mężczyzny podającego się za kobietę. A to wszystko w rozgłośni założonej przez ludzi podobno prześladowanych wcześniej za swoje poglądy. Nie ma chyba lepszego podsumowania celów w rzeczywistości przyświecających tęczowym aktywistom.

Nie ustaje, jak to określa młodzież, inba związana z najnowsza akcją polskojęzycznego ruchu LGBT. Wszystko za sprawą niejakiego Michała (...) Czytaj dalej...

Konflikt klasowy i nieudolność rządzących

Konflikt klasowy i nieudolność rządzących

O mały włos i Andrzej Duda nie wygrałby ponownie wyborów prezydenckich. Oczywiście możemy udawać, że kompletnie nic nas to nie obchodzi, bo „PiS, PO – jedno zło”, ale zupełnie inne przekonanie ma dwie trzecie naszych rodaków. Należy więc z wczorajszego głosowania wyciągnąć dwa podstawowe wnioski. Po pierwsze, mamy w Polsce wyraźny konflikt klasowy. Po drugie, rządzące Prawo i Sprawiedliwość jak każda partia władzy zaczęła proces zjadania swojego własnego ogona.

Wreszcie można odetchnąć z ulgą. Przynajmniej do następnej kampanii nie będzie (...) Czytaj dalej...

Polska lewica bliżej Balcerowicza niż Sandersa

Polska lewica bliżej Balcerowicza niż Sandersa

Im więcej w kampanii wyborczej Robert Biedroń mówił socjalnym programem Partii Razem, tym miał mniejsze poparcie w sondażach, a ostatecznie na całe szczęście swoim wynikiem przybił gwóźdź do własnej politycznej trumny. Od tego czasu środowiska skupione wokół „Krytyki Politycznej” starają się przekonywać, że tak zwani lewicowi wyborcy powinni bez cienia wątpliwości głosować na Rafała Trzaskowskiego. Lewica w Polsce pokazuje jak na dłoni ogólnoświatową tendencję, zgodnie z którą lewicowcy stali się kwiatkiem do liberalnego kożucha.

Klęskę Biedronia zasadniczo można było przewidzieć. (...) Czytaj dalej...

Kandydat nieistniejącego elektoratu

Kandydat nieistniejącego elektoratu

Zarówno obydwaj główni kandydaci, jak i telewizyjni komentatorzy praktycznie nie odnosili się do wyniku wyborczego trzeciego w stawce Szymona Hołowni. Z góry wiadomo, że nawet bez otwartej deklaracji TVN-owskiego prezentera jego elektorat poprze przeciwko Prawu i Sprawiedliwości każdego polityka niebędącego prezydentem Andrzejem Dudą. Dużo bardziej skomplikowana jest sprawa z wyborcami Krzysztofa Bosaka, którzy wydają się być zupełnie inni niż myślą także sami politycy Konfederacji.

Najciekawsze wydają się być nie ostateczne wyniki podane przez Państwową Komisję Wyborczą, ale sondaż Ipsosu. Choć (...) Czytaj dalej...

Mistrzostwa Polski w cytowaniu Margaret Thatcher

Mistrzostwa Polski w cytowaniu Margaret Thatcher

Czy ktoś jeszcze pamięta kandydaturę Małgorzaty Kidawy-Błońskiej? Albo Władysława Kosiniaka-Kamysza jako wicelidera sondaży? Ano właśnie. Kampania przed pierwszą turą wyborów prezydenckich była tak nudna i bezbarwna, że za kilka tygodni będą o niej pamiętać tylko najlepiej opłacani analitycy polityczni. Trudno się zresztą temu dziwić, skoro w praktyce wyboru nie ma żadnego, a kandydaci zajmowali się sprawami dalekimi od ich kompetencji.

Pomyśleć, że jeszcze kilka tygodni temu wszystko byłoby już jasne… Gdyby Prawo i Sprawiedliwość nie ugięło się w sprawie przesunięcia (...) Czytaj dalej...

Wysadzili, bo niczego nie dostali

Wysadzili, bo niczego nie dostali

Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna postanowiła dosłownie z hukiem zakończyć ocieplenie relacji ze swoim południowym sąsiadem, wysadzając wspólne dla obu państw biuro łącznikowe. Może to jednak dziwić tylko osoby, które uważały za przełomowe same rozmowy Kim Dzong Una z amerykańskim prezydentem Donaldem Trumpem. Śledzący wydarzenia na Półwyspie Koreańskim doskonale wiedzieli, że Korea Północna niczego w ich wyniku nie otrzymała, dlatego potulnie się nie rozbroi.

W czerwcu 2018 roku na Singapur, natomiast w lutym ubiegłego roku na Wietnam były zwrócone oczy całego świata. (...) Czytaj dalej...

Pięć lat memów

Pięć lat memów

Zwycięstwo Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich przed dokładnie pięcioma laty było momentem przełomowym – przede wszystkim dla obozu Prawa i Sprawiedliwości. Zapewne po reelekcji w praktyce nic dla zwykłych Polaków się nie zmieni, stąd już teraz można pokusić się o stwierdzenie, że obecną głowę państwa zapamiętamy głównie jako internetowy mem. I tylko jeśli Duda zmieni obecny kurs mocno upodabniający go do Bronisława Komorowskiego.

Zaraz zostaniemy oczywiście sklasyfikowani jako „platformerski” albo „KOD-owski portal”, tym niemniej nie można przymknąć oka na fakt, (...) Czytaj dalej...