Amerykański magazyn „Cosmopolitan” zaczął promować nową orientację seksualną.”Kupioseksualne” są więc osoby, które… nie odczuwając pociągu seksualnego chcą nadal uprawiać seks. Przy tej okazji środowiska postępowe zidentyfikowały również kilka nowych odmian aseksualizmu.

Media w Stanach Zjednoczonych analizując ten problem zaprezentowały już różnice pomiędzy osobami „kupioseksualnymi” a aseksualnymi. Te drugie mają więc odczuwać niewielki albo praktycznie żaden pociąg seksualny, nie mając ochoty na intymne kontakty. Z kolei „kupioseksualiści” mimo swojego aseksualizmu wciąż są zainteresowani uprawianiem seksu.

Przedrostek „cupio” w anglojęzycznej wersji tego terminu można przetłumaczyć jako „pragnienie” lub ‚tęsknotę”. Tym samym „kupioseksualiści” nie są aseksualni w pełnym znaczeniu tego słowa, bo mogą utrzymywać kontakty z wielu różnych powodów. Mogą nimi być chociażby czerpanie fizycznej przyjemności czy chęć zaspokojenia swojego partnera.

Środowiska postępowe zaznaczają, że nie każdy „kupioseksualista” jest jednocześnie aseksualny. Z tego powodu zaczęły one zresztą opisywać różne odmiany aseksualizmu: demiseksualizm, aegoseksualizm i pomoseksualizm.

Na podstawie: nypost.com.