Publicystyka
Grosza daj przedsiębiorcy, sakiewką potrząśnij

Grosza daj przedsiębiorcy, sakiewką potrząśnij

Jak mawiała brytyjska premier Margaret Thatcher „nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy”. Z niepokojem przeczytałem więc, że grupa roszczeniowych przedsiębiorców domaga się pomocy finansowej od rządu w związku z koronawirusem, przez którą mogą zacząć żyć na koszt podatników i w konsekwencji się rozleniwić.

Apel w sprawie rekompensat dla pracodawców wystosowała Konfederacja Lewiatan, zaś niedługo potem przyłączył się do niej między (...) Czytaj dalej...

Klęska miłośników Izraela

Klęska miłośników Izraela

Neokonserwatywni publicyści starają się przemilczeć fakt, że narracja historyczna rosyjskiego prezydenta Władimira Putina może triumfować, bo cieszy się wsparciem władz Izraela. Miłośnicy rządów izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu, piszący w przeszłości teksty pokroju „Żydzi do Gazy”, nie chcą przyznać się do całkowitej kompromitacji swoich idei. Trzeba zresztą wyraźnie powiedzieć, że „sojusz polsko-izraelski” od początku był absurdalnym konstruktem.

Znamienny dla postawy prawicowych sympatyków Izraela jest artykuł Michała Szułdrzyńskiego, opublikowany w piątek na łamach „Rzeczpospolitej”. Publicysta na co dzień znający się na wszystkim, (...) Czytaj dalej...

Polityka Trumpa wobec Iranu to chaos

Polityka Trumpa wobec Iranu to chaos

Polityka prezydenta Donalda Trumpa wobec Iranu wciąż przynosi złe owoce. Gdy wchodził on do Biura Owalnego, program nuklearny Teheranu był ograniczony przez ścisłe kontrole i mechanizmy zabezpieczające. Irańskie władze borykały się z wewnętrznymi problemami, zwłaszcza kiedy młodzi ludzie zaczęli mieć oczekiwania względem obecności gospodarczej Zachodu. Po oswojeniu nuklearnych ambicji Iranu, Stany Zjednoczone i ich sojusznicy mogli złagodzić jego wpływ na cały region w zamian za odpowiednie ustępstwa. Teraz nie ma już takiej możliwości.

Wyobraźcie sobie neutralne Niemcy, zachowujące równowagę pomiędzy (...) Czytaj dalej...

Mosberg, Daniels i Bąkiewicz, czyli gra do jednej bramki

Mosberg, Daniels i Bąkiewicz, czyli gra do jednej bramki

Prezes tzw. „Rot Niepodległości”, stowarzyszenia powstałego na bazie Marszu Niepodległości, które zyskało rozgłos dzięki organizacji protestów przeciwko amerykańskiej ustawie Just Act 447, wystosował list otwarty do Edwarda Mosberga, działacza żydowskiego i byłego więźnia niemieckich obozów koncentracyjnych, zaangażowanego w promowanie tzw. edukacji holocaustowej.

W liście wystosowanym przez Roberta Bąkiewicza czytamy, że w imieniu stowarzyszenia dziękuje on Mosbergowi za „chwalebną obronę prawdy i dobrego imienia Polski w obliczu skandalicznych słów Israela Katza o rzekomym genetycznym antysemityzmie Polaków, co, jak wiemy, jest niesprawiedliwe (...) Czytaj dalej...

Narodowcy w sosie korwinowskim

Narodowcy w sosie korwinowskim

Bez względu na wynik niedzielnych wyborów, Konfederacja jest tak naprawdę ostatecznym zakończeniem projektu pod nazwą Ruch Narodowy. Narodowcy na potrzeby swoich partykularnych interesów postanowili całkowicie rozmyć się w projekcie kontrolowanym przez konserwatywnych liberałów, firmując swoją nazwą projekt nie mający zbyt wiele wspólnego z szumnie głoszoną „antysystemowością”, a z pewnością w żaden sposób nie odpowiadający na najważniejsze problemy narodu.

Stali czytelnicy naszego portalu, szczególnie Ci odwiedzający go przynajmniej od kilku lat, nie powinni być zdziwieni naszą niechęcią do „demokratycznych” wyborów organizowanych (...) Czytaj dalej...

"PILNE!", czyli szur-prawica jednym głosem z Wyborczą

„PILNE!”, czyli szur-prawica jednym głosem z Wyborczą

Warszawski oddział Gazety Wyborczej, Radio Zet oraz youtubowe „telewizje” szur-prawicy jednym głosem potępiły „obrzydliwe, antysemickie” plakaty, jakie pojawiły się na przystankach autobusowych w Warszawie. Jako pierwsi o ich pojawieniu się donieśli na swoich profilach w kontach społecznościowych znani żydowscy aktywiści rezydujący i działający w Polsce, czyli izraelski lobbysta Jonny Daniels i były ambasador izraelskiego reżimu w Polsce, Szewach Weiss. Wizerunki obu osobników, pomiędzy innymi osobami, widnieją zresztą na wspomnianych plakatach/wlepkach.

Nie można dziwić się Gazecie Wyborczej czy jej podobnym mediom, (...) Czytaj dalej...

O przemocy politycznej słów kilka

O przemocy politycznej słów kilka

Nie milkną echa sobotniej blokady parady homoseksualistów, w której uczestniczyli miejscowi obrońcy tradycyjnych wartości oraz kibice. Święte oburzenie lewicowego, liberalnego i prawicowego głównego nurtu z jednej strony nie dziwi, a z drugiej obarczone jest ogromną dozą hipokryzji. Często dokładnie tym samym osobom nie przeszkadzały bowiem blokady urządzane przez „antyfaszystów” czy wydarzenia na kijowskim Majdanie,nie wspominając już o wielu pokojowych protestach atakowanych brutalnie przez policję posłusznie wykonującą polecenia każdej władzy. Środowiska najgłośniej łkające nad przemocą w czasie „Parady Równości” w Białymstoku (...) Czytaj dalej...
Tylko rozwiązanie dwupaństwowe?

Tylko rozwiązanie dwupaństwowe?

Doradca i zięć amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa opracował plan pokojowy mający na celu rozwiązanie konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Jared Kushner uważa, że całą sprawę można załatwić poprzez zmiany terytorialne i przekupienie Palestyńczyków inwestycjami wartymi kilkadziesiąt miliardów dolarów. Realizacja takiego programu jedynie utrwali wieloletni konflikt, ponieważ można go rozwiązać jedynie poprzez utworzenie dwóch niepodległych państw, spełniających aspiracje narodowe Izraelczyków i Palestyńczyków.

Pierwszy zięć, Jared Kushner, tak długo zwodził obserwatorów planem rozwiązania konfliktu izraelsko-palestyńskiego, że trudno  przypomnieć sobie, kiedy tak naprawdę zaczął nad (...) Czytaj dalej...

O Unii Europejskiej słów kilka

O Unii Europejskiej słów kilka

W 1989 r. rozpoczęliśmy szaleńczy bieg ku samozagładzie narodowej, który częściowo dokonał się w roku 2004, a dzieła dokończono w roku 2007 ratyfikując niezgodnie z polską Konstytucją, Traktat Lizboński. Wszystkie demoliberalne partie polityczne od lewa do prawa, uczestniczące w hańbie narodowej, jaką był „okrągły stół” dla własnej korzyści materialnej, wepchnęły Polskę w łapy europejskich banksterów.

Mamiono polski naród, dobrobytem, demokracją i wolnością, aby w spokoju można było grabić i niszczyć, polskie stocznie, huty, kopalnie, przemysł i zakłady produkcyjne. Wprowadzono system, (...) Czytaj dalej...

Tragedia "dyplomatołków"

Tragedia „dyplomatołków”

Ręka dosłownie usycha, kiedy siadając do komputera trzeba podeprzeć się cytatem z Władysława Bartoszewskiego, ale w kontekście obecnej polityki zagranicznej  trudno nie przypomnieć słów samozwańczego profesora z czasów pierwszych rządów Prawa i Sprawiedliwości. „Dyplomatołki” postawiły nas bowiem w sytuacji totalnego braku jakiejkolwiek alternatywy na arenie międzynarodowej, w zamian dostając wezwania do zapłaty za „współudział w Holokauście” i mgliste obietnice stacjonowania w naszym kraju większej ilości wojsk amerykańskich.

Zakończona wczoraj konferencja bliskowschodnia w Warszawie powinna stać się symbolem nieudolności obecnej władzy. (...) Czytaj dalej...

"Budyń", który nie był aniołem

„Budyń”, który nie był aniołem

Zmarły prezydent Gdańska Paweł Adamowicz należał do grona najbardziej kontrowersyjnych polskich samorządowców, mogących jednak liczyć na parasol ochronny ze strony  lewicowo-liberalnych mediów szeroko pojętego mainstream’u. Trwająca właśnie hagiografia jego postaci nie powinna więc przysłaniać faktu, iż ciągnęły się za nim liczne oskarżenia, dotyczące zwłaszcza posiadanego przez niego majątku, z którego nie potrafił się zresztą wytłumaczyć. Ponadto Adamowicz należał do czołówki „postępowych” polityków w naszym kraju, opowiadających się między innymi za narażeniem mieszkańców własnego miasta na niebezpieczeństwa związane z napływem przybyszów (...) Czytaj dalej...

"Tropikalny Trump" ma posprzątać po lewicy

„Tropikalny Trump” ma posprzątać po lewicy

Jair Bolsonaro został okrzyknięty przez światowe media „liderem skrajnej prawicy” oraz „tropikalnym Trumpem”, a wszystkie te określenia zawdzięcza niespodziewanemu zwycięstwu w pierwszej turze brazylijskich wyborów prezydenckich, zaś przede wszystkim radykalnym i „kontrowersyjnym” poglądom. Jego głównym celem po ewentualnym triumfie w drugiej rundzie będzie posprzątanie po skorumpowanej lewicy, co może oznaczać także zwrot wciąż biednej Brazylii w kierunku neoliberalizmu.

O brazylijskim polityku stało się głośno na całym świecie na początku września, kiedy w trakcie wiecu wyborczego został on pchnięty nożem i (...) Czytaj dalej...