Marszałek Wielkopolski w ekstazie. Już czeka na Bidena

Jutro w Waszyngtonie odbędzie się inauguracja prezydentury Joe Bidena. Wydarzeniami w Stanach Zjednoczonych tak podekscytowany jest marszałek województwa wielkopolskiego, że aż udekorował on siedzibę Urzędu Marszałkowskiego portretami Bidena i jego lewicowej wiceprezydent Kamaly Harris. - Z radością i nadzieją witam inaugurację kadencji Prezydenta Joe Bidena. Radość wynika z przekonania, iż przywróci on wizerunek USA jako państwa będącego wzorcem demokratycznych rządów. Państwa budującego relacje z sojusznikami oparte na wspólnych wartościach, nie zaś bezwzględnych interesach - ogłosił w oficjalnym komunikacie Marek Woźniak,...
Więcej

Rabin obawia się, że szczepionka zrobi z ludzi homoseksualistów

Krytycznie i zarazem kontrowersyjnie na temat szczepionek na koronawirusa wypowiedział się rabin Daniel Asor. Przemawiając do swoich zwolenników ostrzegał on przed szczepieniami, ponieważ mogą one doprowadzić do niepożądanych konsekwencji. Mianowicie "może ona uczynić ludzi gejami". Asor jest popularnym w Izraelu ultraortodoksynym rabinem. Posiadając własną oddaną grupę swoich wyznawców nie bał się więc zakwestionować instrukcji innych liderów tej społeczności, którzy wydali instrukcje dotyczące szczepionek. W porównaniu do trzech najstarszych rabinów - Chaima Kaniewskiego Gershona Edelsteina i Shaloma Cohena - odradza szczepienie...
Więcej

Nie oddał laptopa agentom ABW. Były dziennikarz skazany

Uprawomocnił się wyrok Sądu Rejonowego w Warszawie, skazujący byłego dziennikarza Michała Majewskiego na karę w wysokości 18 tysięcy złotych. Dawny redaktor tygodnika "Wprost" został tym samym uznany winnym utrudniania pracy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która w 2014 roku chciała zabrać z redakcji gazety laptopa z poufnymi informacjami. Wyrok w sprawie wydarzeń sprzed prawie siedmiu lat zapadł w lutym ubiegłego roku. Teraz Majewski poinformował, że orzeczenie Sądu Rejonowego w Warszawie uprawomocniło się. Będzie on musiał zapłacić więc 18 tys. zł grzywny. Były...
Więcej
Posty otagowane "feministki"

"Stop Bzdurom" znów miesza wśród skrajnej lewicy

„Stop Bzdurom” znów miesza wśród skrajnej lewicy

Kolektyw „Stop Bzdurom” domaga się od dodatku „Gazety Wyborczej”, aby usunął go z nominacji do swojej nagrody. Środowisko skupione wokół niejakiego „Margota” twierdzi, że nie chce znajdować się na jednej liście z przedstawicielkami „Strajku Kobiet”. Ruch LGBT oskarża bowiem szefowe feministek o molestowanie i „transofobię”.

Od kilku miesięcy w mediach regularnie pojawia się Michał Sz. „Margot”, czyli mężczyzna podający się za kobietę. Lider grupy „Stop Bzdurom” znalazł się zresztą w areszcie za czyny o charakterze chuligańskim. Nie to jednak jest (...) Czytaj dalej...

"Strajk Kobiet" bez postulatu aborcji na życzenie

„Strajk Kobiet” bez postulatu aborcji na życzenie

Zwolennicy aborcji zaczęli krytykować w sieci „Strajk Kobiet”. Organizacja opublikowała bowiem listę swoich głównych postulatów, pośród których nie znalazło się żądanie legalizacji przerywania ciąży na życzenie. Zamiast tego podnoszone są chociażby kwestie związane z alimentami czy edukacją ekologiczną w szkołach.

Feministyczna organizacja ponownie pojawiła się w mainstreamie za sprawą wyroku Trybunału Konstytucyjnego, uznającego za nielegalną aborcję ze względów eugenicznych. Dosyć szybko postulaty demonstrujących zaczęły się rozszerzać, a wśród nich oczywiście na ulicznych protestach pojawiły się wezwania do całkowitej legalizacji zabiegów (...) Czytaj dalej...

Ofiary dostały ochłapy z akcji "#MeToo"

Ofiary dostały ochłapy z akcji „#MeToo”

Fundacja Time’s Up, powstała w trakcie wzmożenia związanego z akcją „#MeToo”, rozliczyła się ze swoich działań. Z zestawienia finansowego wynika, że tylko kilkanaście procent zebranych pieniędzy rzeczywiście przekazano na pomoc ofiarom molestowania seksualnego. Pozostałe środki wydano na wynagrodzenia dla pracowników czy organizację konferencji w luksusowych hotelach.

Organizacja zbierające na fundusz napastowanym kobietom powstała w 2018 roku. Wśród jej inicjatorów znalazło się kilka filmowych gwiazd z Hollywood, które rok wcześniej zainicjowały akcję „#MeToo”. Była ona następstwem pojawienia się zarzutów wobec producenta (...) Czytaj dalej...

"Strajk Kobiet" chce ingerować w życie rodzinne

„Strajk Kobiet” chce ingerować w życie rodzinne

Malejące zainteresowanie „Strajkiem Kobiet” najwyraźniej jest i tak dla niego zbyt duże, bo feministki postanowiły ujawnić swoje kolejne postulaty. Tym razem znalazły się wśród nich między innymi plany ingerowania w relacje pomiędzy rodzicami i ich dziećmi. Organizacja przy tej okazji nie nawiązywała już do ultimatum danego rządowi przed kilkoma tygodniami, co najlepiej obrazuje coraz gorszą kondycję ruchu feministycznego.

Warto bowiem przypomnieć, że pierwsze większe żądania „Strajk Kobiet” wysunął wobec władzy Prawa i Sprawiedliwości oraz Zjednoczonej Prawicy dokładnie 1 listopada. Powołano (...) Czytaj dalej...

Media odkryły tajniaków i brutalność. Dopiero przy "Strajku Kobiet"

Media odkryły tajniaków i brutalność. Dopiero przy „Strajku Kobiet”

Wspaniały festiwal hipokryzji rozgrywa się od wczoraj w liberalno-lewicowych mediach, a także wśród polityków wspierających „Strajk Kobiet”. Dopiero teraz odkrywają oni policyjną brutalność i używanie nieumundurowanych prowokatorów do rozbijania manifestacji. Oczywiście podobnego lamentu nie obserwowaliśmy w zeszłym tygodniu, gdy funkcjonariusze zorganizowali między innymi „ścieżkę zdrowia” w trakcie Marszu Niepodległości.

Spadające zainteresowanie protestami pod egidą „Strajku Kobiet” jest aż nadto widoczne. Na tak zwanych blokadach dróg w niektórych miejscowościach pojawia się już tylko po kilkanaście osób, zaś w Warszawie w ogóle (...) Czytaj dalej...

"Strajk Kobiet" czuje się represjonowany

„Strajk Kobiet” czuje się represjonowany

Przywódczynie „Strajku Kobiet” narzekały podczas swojej konferencji prasowej, że są represjonowane. Ich zdaniem zmienia się taktyka traktowania ich demonstracji przez służby, co uważają za „wypowiedzenie totalnej wojny”. Jednocześnie zrezygnowały jednak z poniedziałkowych blokad ulic. Ponadto organizacja przyznaje, że w jej działania zaangażowali się dyrektorzy szkół i nauczyciele, którzy zachęcali uczniów do udziału w protestach.

Na policyjne represje narzeka Klementyna Suchanow, jedna z liderek organizacji. Na razie funkcjonariusze mają podejmować „miękkie” działania, lecz zdaniem „Strajku Kobiet” mogą one w najbliższym czasie (...) Czytaj dalej...

"Strajk Kobiet" już skłócony

„Strajk Kobiet” już skłócony

Aktywność „Strajku Kobiet” na ulicach oraz zainteresowanie nim w sieci internetowej odnotowują lawinowe spadki. Na dodatek feministki zdążyły się już między sobą pokłócić. W Olsztynie działaczki organizacji sprzeciwiają się wulgarnemu wydźwiękowi protestów, a w Poznaniu lokalna struktura powołała swoją własną radę. Coraz częściej słychać zresztą o kwestionowaniu oficjalnej linii tego ruchu.

Kluczowe dla działania „Strajku Kobiet” okazały się tak naprawdę pierwsze dni po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który zakazał aborcji z przesłanek eugenicznych. Właśnie wówczas demonstracje feministek były najliczniejsze, a przede (...) Czytaj dalej...

Dmowski przeszkadza Żydom i feministkom

Dmowski przeszkadza Żydom i feministkom

Dworzec Wschodni w Warszawie od dzisiaj będzie nosił imię twórcy polskiej niepodległości, Romana Dmowskiego. Jak można było się spodziewać, postać prekursora narodowej demokracji wzbudziła krytykę ze strony środowisk lewicowo-liberalnych. Najbardziej oburzone jest Forum Żydów Polskich oraz feministki skupione w „Strajku Kobiet”.

Wspomnianemu obiektowi nadano imię Dmowskiego na wniosek Instytutu Dziedzictwa myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego. Uroczystość odbyła się właśnie dzisiaj, a uczestniczyli w niej między innymi wicepremier minister kultury Piotr Gliński, były minister obrony narodowej Antoni (...) Czytaj dalej...

Liderka "Strajku Kobiet" usprawiedliwia ataki na świątynie

Liderka „Strajku Kobiet” usprawiedliwia ataki na świątynie

W ubiegłym tygodniu szefowa warszawskiego „Strajku Kobiet”, Marta Lempart, mówiła wprost o konieczności atakowania kościołów. Teraz podobne działania usprawiedliwia inna liderka feministek, Klementyna Suchanow. Wezwania dotyczące niszczenia świątyń od ponad tygodnia spotykają się z odzewem, stąd w weekend odnotowano kolejne przypadki dewastacji, a nawet kradzieży.

O Suchanow było szczególnie głośno w wakacje. Właśnie wtedy udający kobietę Michał Sz. pseudonim „Margot” ujawnił, że był przez nią molestowany, gdy za darmo u niej mieszkał. Teraz feministka przypomniała o sobie poprzez wypowiedź dla (...) Czytaj dalej...

Śpiewak obalił mit "pokojowych" protestów

Śpiewak obalił mit „pokojowych” protestów

Obecna narracja medialna dotycząca wczorajszych protestów feministek w Warszawie opiera się na relacji Jana Śpiewaka. Znany „aktywista miejski” tak bardzo chciał pochwalić się faktem oberwania po twarzy podczas ulicznej konfrontacji, że w swojej relacji wideo z tych wydarzeń pokazał, kto tak naprawdę uczestniczy w tak zwanych „pokojowych” protestach.

Rewolucyjny nastrój tak bardzo udzielił się tropicielowi warszawskiej reprywatyzacji, że jeszcze dziś chwali się on podbitym okiem. Już wczoraj Śpiewak zamieścił zresztą swoje zdjęcie, a także filmik mający pokazywać zadymę w centrum (...) Czytaj dalej...

Wystarczy dać im mówić

Wystarczy dać im mówić

Ledwie minął tydzień protestów przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego, a środowiska lewicowo-liberalne już się skłóciły. Dla feministycznych kolektywów protesty za bardzo skupiają się na krytyce Prawa i Sprawiedliwości, dziennikarzom mediów głównego nurtu oraz postronnym przeciwnikom zaostrzenia prawa nie podobają się wulgaryzmy i ataki na kościoły, natomiast obrażeni mogą czuć się „Fajnopolacy” od Szymona Hołowni. Jednym słowem miało być inaczej, lecz wyszło jak zwykle.

Trzeba otwarcie przyznać, że środowiska feministyczne dostały nowe paliwo do swoich działań. Naruszenie tak zwanego „kompromisu aborcyjnego” jest (...) Czytaj dalej...

Krótka pamięć feministek. Wołają na pomoc policję

Krótka pamięć feministek. Wołają na pomoc policję

Demonstracje środowisk feministycznych zaczęły się z przytupem. Wzywały one do wojny na ulicach, a także atakowały obiekty religijne oraz biura rządzącej partii. Najwyraźniej rewolucyjny zapał wyczerpuje się wraz z aktywnością środowisk narodowych i kibicowskich, stąd między innymi ze strony polityków Lewicy Razem oraz Zielonych słychać już nawoływania do współpracy z policją.

Już w poniedziałek pierwsze grupy pojawiły się pod kościołami w całym kraju. W ten sposób kibice, nacjonaliści i konserwatyści odpowiedzieli na szerzące się przypadki wandalizmu wobec miejsc kultu religijnego. (...) Czytaj dalej...